Wyświetl pojedynczy post
4karol4
Senior Member
 
 
Od: 04.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 21.09.2014, 19:21
Pomijając kwestie sędziów.. Zagraliśmy słabo. Nie można wyróżnić żadnego piłkarza za ten mecz. Praktycznie nie istniała nasza druga linia. Legia z łatwością rozbijała nasze ataki, a raczej próby ataków. W ataku pozycyjnym drużyna znowu dzieliła się na dwie części. Z takim przeciwnikiem przyniosło to wynik 0-3. W momencie gdy któryś z obrońców starał się rozegrać akcje od tyłu NIKT z pomocników nie pokazywał się do gry. Kilu zawodników czekało już pod polem karnym legii, co skutkowało zagraniem długiej piłki. A to zawsze kończyło się stratą. Legia wygrała wszystkie główki, przebitki pod swoja bramką. Brakowało tej krótkiej, krakowskiej gry, bo obrońcy nie mieli komu podać krótkiej piłki. Wszyscy ofensywni piłkarze chowali się za plecami warszawiaków.Do tego doszła znaczna ilość niewymuszonych strat. Nie mówcie, że jestem kibicem sukcesu, ale nie widziałem w piłkarzach wiary w zwycięstwo. Po straconej bramce było sporo czasu żeby coś zmienić. A nie widziałem w nich żadnej sportowej złości, chęci odwrócenia przebiegu meczu. Wszyscy zagrali poniżej swoich możliwości, widać było, że spalili się psychicznie. Pompowany balonik pękł z wielkim hukiem i piłkarze nie udźwignęli presji.

To wszystko to dopiero pikuś... Za tydzień derby i one tez tak mogą wyglądać. Nasi filigranowi pomocnicy są nieźli w kombinacyjnej grze, ale nijak nie lubią ostrej walki. A tak zagrają z nami zmotywowane parchy. Nasi jak widzą agresywnego przeciwnika to zachowują się jak dzisiaj. Unikają gry, boja się pokazać na wolna pozycje, chowają się za plecami przeciwników, odstawiają nogę. brakuje w drugiej linii takiego Sobola..

Niech to będzie ostrzeżenie i kubeł zimnej wody na łby niektórych optymistów. Tak wyglądałby nasz mecz w pucharach gdybyśmy dzisiaj w nich grali. Do tej pory graliśmy ze słabymi przeciwnikami, więc można sobie było zmarnować 5 setek bo i tak wypracowaliśmy kolejne 5. Dzisiaj Boguski miał piłkę na otwarcie meczu i przestrzelił. Kolejnych okazji już nie było. NAJWAŻNIEJSZE TO WYGRAĆ DERBY!
Odpowiedz cytując