Czyli dobrze się składa, Garguła pogra do końca sezonu i się z nami pożegna. A jakby przyszedł na jego miejsce Starzyński (już teraz lepszy) to było by świetnie. Ale podstawa to wyjść wreszcie na prostą z kłopotów finansowych. Dziedzictwo złego zarządzania przez lata ciągle ciągnie nas za nogi w dół. Oby Gaszyński nie był "hazardzistą" jak Basałaj i nawiedzonym niszczycielem ruchu kibicowskiego na Wiśle jak Bednarz a będzie dobrze
