|
Wisła Kraków - Legia Warszawa
Typ: 1
Wynik: 4:0
Wynik do przerwy: 2:0
Strzelcy: Stilić, Garguła, Paweł Brożek, Głowacki
Spotkanie na szczycie naszej Ekstraklasy, gra lider z wiceliderem i nic nie wskazuje na to, że może dojść do pogromu. Na szczęście to tylko teoria, w praktyce według mnie może powtórzyć się wynik sprzed 4 lat.
Legia jak wiadomo po meczu LE zapewne wystąpi znów w niekoniecznie najsilniejszym składzie. Eksperymenty z wyjściową jedenastką kończą się dla legionistów różnie, jak choćby w meczach z Podbeskidziem czy Bełchatowem. Wbrew temu co pojawia się w mediach, nie zauważyłem w grze drużyny ze stolicy niczego ponad to, co prezentują inne czołowe zespoły naszej ligi.
Pisałem już o roszadach w jedenastce gości. Jaki ten skład nie będzie, Wisła obecnie jest w świetnej formie i nie sądzę, żeby ktoś w naszej lidze był obecnie w stanie powstrzymać rozpędzony zespół prowadzony przez Franciszka Smudę. Wiślacy powinni być żądni rewanżu za ostatni mecz w Warszawie, zakończony klęską 0:5. Dziś już nikt nawet nie myśli o podobnym wyniku dla zespołu ze stolicy. Wisła jest na fali i właściwie tylko nieskuteczność w wielu meczach powodowała, że już po pierwszych 45 minutach zespół z Krakowa nie miał na koncie przynajmniej 4 goli. W mojej opinii mobilizacja w zespole gospodarzy będzie na najwyższym poziomie i tym razem postarają się wykorzystać każdą okazję, aby pokonać bramkarza Legii. Ponad 30 tysięcy widzów na trybunach to kolejny argument, przemawiający za Wisłą.
Podsumowując, jako kibic Wisły, liczę na powtórkę wyniku, który obejrzeliśmy 4 lata temu. Jeśli trener Legii znów nie wystawi najsilniejszego składu w lidze, to tym razem może już nie być tak kolorowo jak tydzień temu ze Śląskiem czy w meczu u siebie z Koroną.
|