kot napisał(a):

|
Nie odwiedzałem tego tematu latami.
|
Świadomość narodowa, świadomość narodowa i jeszcze raz świadomość narodowa.
Powtarzam po trzykroć, ale jest to swoisty fundament do budowy społeczeństwa, które nie tylko będzie szanowane na świecie, ale także będzie się szanowało same przez się. Niestety, ale ostatnie ćwierćwiecze to wiele nieodrobionych lekcji o zapomnianych bohaterach, rozliczeniu się z przeszłością prlowską, ułożeniu na nowo stosunków z sąsiadami, czy wreszcie uporządkowaniu sytuacji wewnętrznej w kraju, gdzie katolicyzm jest w odwrocie, z zachodu nadciąga laicyzacja, a bogacące się społeczeństwo przerzuca swoje zainteresowania na konsumpcyjny, a nie propaństwowy styl życia.
Widać to najlepiej podczas wyborów, gdzie wciąż połowa społeczeństwa jest bierna i oddaje reszcie prawo wyborcze przez co w ciągu 25 lat nie wygrało żadne przyzwoite i uczciwe ugrupowanie.
Zadając sobie proste pytanie pt. "Kim jestem, będąc Polakiem?" usłyszymy miliony odpowiedzi wynikające z tego, że nie ma w narodzie żadnego spoiwa, które powodowałoby, że identyfikując się z Polską używałoby się słowa-klucza, albo wspólnego mianownika. Przydałby się taki XXI-wieczny "Katechizm polskiego dziecka" Władysława Bełzy.