|
Panowie dziś dostałem mandat za przechodzenie w miejscu niedozwolonym. "Pan" władza się nie przedstawił z nazwiska ani stopnia, ani nie poinformował dlaczego mnie zatrzymuje. (Na moje pytanie czy nie moze się skonczyć na pouczeniu powiedział że nie da rady bo "takie mamy czynności"). Z tego wszystkiego sam nie pytałem go jak się nazywa ani w jakim jest stopniu. Zastanawiam się czy nie napisać skargi że nie dopełnił obowiązku przedstawienia się. Czy to ma sens? Mandatu mi nie cofną ale może jemu trochę krwi upuszczą tak jak on dziś mnie? Jest sens pisać?
|