Arapaho napisał(a):

|
tak,tak-masz wiele powodów żeby sądzić że jakikolwiek sojusznik ruszy palcem w bucie w naszej obronie...
|
Nie chodzi o stawanie w obronie. Po prostu - użycie przez kogokolwiek broni atomowej oznacza odpalenie rakiet wszystkich mocarstw atomowych. Teoria gier i wzajemny klincz atomowy - warto się zainteresować jak to działa. A Moskwa z pewnością jest na celowniku Amerykanów, Chińczyków... w sumie wszystkich, więc w razie wojny atomowej nie zostanie z niej kamień na kamieniu, to rzecz pewna. Nawet jak uda im się zestrzelić kilka pocisków, to właduje się w nią kolejnych sto głowic.