|
Dzisiaj przez chwilę zastanawiałem się gdzie leży klucz do tego ,że Wisła ma 8 spotkań i ani razu nie przegrała i jest liderem. Gra bardzo ,bardzo solidnie i przyjemnie się to ogląda. Powiem szczerze , po Smudzie jechałem jak po burej suce,ale muszę to głośno odszczekać. Nie wiem co on (Smuda) takiego ma w swoim warsztacie ,że ta drużyna zrobiła taki postęp. A to mi właśnie w trenerach najbardziej imponuje,że potrafią podnieść poziom kolektywny jak i indywidualny w drużynie. Smuda to zrobił. Wisła weszła w taki swój (stary ,dawno nie reprezentowany) rytm. Podoliński powiedział ,że Wisła ma jeden atut. Zaawansowany wiekowo zespół , złożony z ludzi ,którzy mają umiejętności /doświadczenie ,którzy coś już w piłce osiągnęli i mają świadomość swojego potencjału. Ogólnie ten Podoliński (mimo ,że trenuje wiadomo co) to jest bardzo ogarnięty koleś. Już sam fakt ,że goni za czytanie wybiórczej i ma prawicowe poglądy dobrze o nim świadczy. Bardzo chciałbym ,żeby ten trener nie przepadł w tej sieczce układów i układzików. Facet ma bardzo zdrowe podejście do tego co robi. Nie ma w nim takiego groteskowego zadęcia jak u Mariusza "Dalajlamy z Poznania" Rumaka ,który w pierwszym wywiadzie z pięćset razy deklinował zwrot "najważniejsza jest pewność siebie trenera". A ale Rumak już sobie na karuzelę wskoczył i teraz może w każdym klubie wtapiać ,ale będą go zatrudniać prezesi do końca kariery. Wracając do Wisły. Czekam na ten mecz z Legią. Statystyka mówi ,że będzie remis, ale rozum podpowiada ,że Legia sobie może te swoje szczerbaki na nas solidnie połamać. PS. Teraz po Smudzie powinien objąć Wisłę Kasperczak i się zaczarowany krąg zamknie ;-)
Ostatnio edytowane przez Bronex : 15.09.2014 o godz. 11:33.
|