|
Ja generalnie miałem podejrzenia, że mecz jest ostro sprzedany. Nie wiem na czym to polegało, że kilka ostatnich meczów miażdżymy przeciwnika, tutaj do 20 minuty jest to samo i nagle hamulec. Przestali grać piłką, zaczęły się wybicia do nikogo, zostaliśmy stłamszeni przez Zawiszę, który przegrał ostatnie 6 spotkań. Brak ruchu, agresji i determinacji. Postawa przy straconych bramkach - dramat. Dobrze, że ten Sarki wszedł i dograł dwie piły w taki sposób, że musiały z tego paść gole, bo pomimo strzelenia 3 bramek w ostatnim kwadransie nasza gra nie wyglądała jakoś super.
|