Można było ten mecz w 30 minut wygrać pewnie i zasłużenie. Sami jesteśmy sobie winni, że wygraliśmy szczęśliwie i nie do końca zasłużenie, a już na pewno niezasłużenie jeśli chodzi o dwubramkową przewagę. Najważniejsze, że są trzy punkty i zajebisty weekend
Co do zawodników:
Buchalik - najlepszy mecz w Wiśle, czekam na potwierdzenie dyspozycji w następnych spotkaniach
Bury - solidny jak zwykle, z przodu trochę mniej aktywny niż w poprzednich meczach
Czekaj - słabo, trzymałem za niego kciuki, ale to nie ten rozmiar kapelusza
Dudka - nerwowy, ewidentnie brakowało mu Głowackiego, miał szczęście, że arbiter nie poczęstował go "żółtkiem"
Sadlok - dobry mecz z przodu, słabiej niż ostatnio w obronie
Uryga - bardziej ociężały niż dotychczas, mecz do zapomnienia
Garguła - obok Czekaja najsłabszy zawodnik na boisku, niestety dzisiejszy słabszy mecz nie jest pierwszym w tym sezonie
Jankowski - lepiej niż do tej pory, ale pechowo, a w dodatku zaliczył asystę przy golu Zawiszy
Stilić - nonszalancko, sam mógł władować dwie bramki w pierwszej połowie
Boguski - pracowity przez cały mecz, z tym że zaliczył dużo niepotrzebnych, łatwych strat
Brożek - przypadkowy gol, ciągle to nie jest Brożek z najlepszych lat
Stępiński - wejście smoka, niech naciska na Pablo, a będzie zabawa w przodzie
Sarki - GRACZ MECZU - dwie asysty w momencie, kiedy mecz wydawał się już rozstrzygnięty