danpe_ napisał(a):

Szczególnie jak ktoś mieszka np 150km od Krakowa i w co drugi weekend pracuje, nie mówiąc już o piątkach, kiedy to też mecze są rozgrywane.
Także Kolego to, że coś wg Ciebie jest bez sensu, nie oznacza, że dla innego jest tegoż sensu pozbawione.
|
Dokładnie. Ja też chętnie kupiłbym karnet, ale wolne mam tylko weekendy, a większość meczów wisły jest rozgrywanych w tygodniu.