Pą Premier dał łaskawie trzydzieści parę zeta emerytom, a tym przyszłym zabierze dodatkowego stówasa... Wot logika skutecznego systemu.
Chyba za punkt honoru wziął sobie zabranie ze sobą nie tylko najbliższego (i rozpieszczanego) dworu, ale i umasowienie emigracji zarobkowej. Ot po to pewnie, by nie czuć się samotnie i móc się komunikować gdziekolwiek się uda, w języku względnie znanym mu i rozumianym.
Wczorajsze gwizdy na meczu naszych siatkarzy chyba, a nawet na pewno, nie były przypadkowe...
http://www.biztok.pl/gospodarka/rzad...1100-zl_a17595