emj10 napisał(a):

|
Nigdy. Wbrew pozorom najbardziej miarodajne są wskaźniki rozwoju społecznego pokroju HDI, MPI, czy BCI. Pokazują one zarówno poziom ekonomiczny, ale też kulturowo-społeczny ludności w danych państwach. Niby sukcesywnie pniemy się w góry, ale jest to wciąż 3, bądź 4 dziesiątka tych rankingów. Do żelaznej dwudziestki wciąż sporo brakuje.
|
Powiem przewrotnie, że najlepszy wskaźnik do określenia poziomu zamożności jest wskaźnik wydajności pracy

Porównajcie sobie ile musicie pracować, aby nabyć te same dobra co nabywa podczas swojej pracy Niemiec, Anglik czy Francuz. Wtedy można najprecyzyjniej określić, kto jest bardziej zamożniejszy i ile komu do niego brakuje z prostej przyczyny: PODATKÓW. Co z tego, że wyprodukujesz jakieś dobro lub usługę, z której rząd zabierze ci 64% przychodu a ta sama usługa lub dobro kosztuje cię w innym kraju 1/3? Wszystkie te wskaźniki PKB itd zawierają w sobie wszystkie opodatkowane wartości, bo na tych podstawach są wyliczane. One bardziej mówią o tym, jak państwo jest bogate a nie jak bogate jest społeczeństwo. Dla przykładu:
Szewc produkuje produkt finalny: But. Wliczamy go oczywiście do PKB z definicji.
Szewc z państwa X ustalił cenę 100 zł Brutto. z tego państwo bierze mu: 18% podatku dochodowego CIT, 23% podatku VAT podatek dochodowy PIT 19% +(ZUSY)
Z kolei Szewc z państwa Y ustalił cenę 100 zł z tego, państwo nie bierze mu podatku dochodowego, bo jest wyższa kwota od podatku, dlatego, stawka CIT/PIT wynosi 0% a Zusy wynoszą 1/13 tego co w kraju X. Szewc płaci tylko VAT 22%.
W jednym i drugim przypadku.
PKB per capita wynosi 100 zł bo dlatego właśnie nazywa się produkt krajowy BRUTTO, więc nie uwzględnia grabieży państwa.

Z tego wynika, jednak, że zamożniejszy jest producent buta w kraju Y a nie w kraju X, bo ma więcej pieniędzy w kieszeni. Więc te wskaźniki są tak naprawdę propagandowym narzędziem wymyślonym przez twórców podatku dochodowego zielonych wysp itp idiotów, którzy ten wskaźnik wykorzystują w swojej tubie propagandowej
Prawdziwym wskaźnikiem zamożności, jest to, ile muszę wyprodukować butów w państwie X żeby polecieć sobie na Malediwy a ile w państwie Y. Wtedy określę na ile jestem zamożny
Szpen napisał(a):

|
Urołśismy niby tyle samo co oni, około 13k$ jednak dla nich to jedynie 50-dzieiąt kilka procent od bazy z 89 roku. Dla nas to ponad 120%
|
Jeśli kwota wolna od podatku we Francji wynosi 25 000 zł to wszystkie wyprodukowane dobra i usługi do tej kwoty nie są wliczane do PKB.
Jeśli kwota wolna od podatku w Polsce wynosi 3091 zł, to wszystkie dobra i usługi wyprodukowane w przedziale < 3091 , 25 000 > są wliczane do PKB. Więc akurat to kolejny dowód na to, że porównanie przyrostu poprzez PKB w ogóle nie uwzględnia fiskalizmu czyli tego ile tracimy w związku z wyprodukowaniem czegokolwiek. Oczywiście z tego wynika, że oni są wstanie więcej wyprodukować, bo obciążenia podatkowe są tam na niższym poziomie. Po drugie PKB nie wlicza wyprodukowanych i sprzedanych Peogetów i Renault-ów na terenie całego świata, i wszystkich Auchanów, Leroyów Merlinów, Carrefourów, to z kolei wlicza wskaźnik PNB. I oblicz tu teraz zamożność...