Jak długo nie będzie to gość na poziomie Frederiksena, to powinien być przydatny. Nie oszukujmy się, pozyskanie jakiegokolwiek obrońcy było dla nas koniecznością, bo nawet z licząc Żemło i Czekaja, w tyłach ilościowo wyglądaliśmy fatalnie. Nadal nie ma komfortu w razie kumulacji zawodników pauzujących, ale zostało zapewnione jakieś minimum zabezpieczenia.
serek.c2 napisał(a):

|
Ps. Bok obrony na pewno nie dla niego.
|
Po podpisaniu Węgra w razie czego Dudka może iść na bok. Na prawej chyba może też grać Żemło, trener prędzej wystawi go na boku niż na stoperze, bok mimo wszystko jest mniej newralgiczny.
WHITE*STAR napisał(a):

|
W sezonie 12/13 mniej bramek niz jego druzyna stracil tylko Videoton. W 13/14 juz stracili najmniej goli, choc lepsza srednia punktow i ilosci straconych goli jego druzyna miala w 4 meczach, w ktorych nie gral. W pozostalych 26 meczach byl 8 razy kapitanem druzyny.
|
Nie mówię, że te liczby niczego nie pokazują, ale byłbym ostrożny z wyceną ich wartości. Kiedy drużyny tracą bardzo mało bramek, a mimo to nie zdobywają najwyższych miejsc w tabeli, przeważnie bierze się to zustawienia taktycznego i pracy całej drużyny a nie umiejętności pojedynczych piłkarzy. Ładnych parę lat wstecz Aston Villa długi czas utrzymywała się w samym czubie Premier League i wróżono jej nawet sensacyjny start w LM. Kluczem do dobrych wyników była żelazna defensywa, ale bronienie własnej bramki działo się kosztem akcji zaczepnych, w które nie angażowała się dostateczna liczba zawodników, a także brakiem zawodników typowo kreatywnych na środku drugiej linii. Drużyny z zaskakująco małą ilością traconych bramek przeważnie właśnie tak wyglądają.