serek.c2 napisał(a):

Dziecinadą nazwałbym raczej twierdzenie, że tylko dzięki Smudzie przychodzą do nas zawodnicy.
No dobrze, Franciszek Smuda to lep na piłkarzy, tylko dzięki jego trenerskiemu kunsztowi przychodzą tu nowi zawodnicy. Podziękował za dyskusję.
|
a gdzie napisałem że
wszyscy zawodnicy i tylko dzięki Smudzie? zresztą tak jak napisał Wolfy, zaciąg z Ruchu raczej by do nas nie przyszedł gdybyśmy się mieli bronić przed spadkiem i gdyby naszym trenerem był np Kulawik. Choć tego nie sprawdzimy.
Za Probierza wrócił do nas Głowacki, ale co z tego skoro nie potrafił odbudować jego formy. Po sezonie z Kulawikiem mówił wręcz otwarcie że planuje zakończyć karierę. A co wynikło ze współpracy Głowackiego ze Smudą? a to że chce jeszcze grać w piłkę co najmniej 2 lata.
ja również dziękuję za dyskusję
PS.
serek.c2 napisał(a):

T
I z tym po części się zgadzam (szczególnie jeśli chodzi o motywację, choć sam nie wiem jak to możliwe przy intelekcie i problemach z wysławianiem się Smudy...
|
Nie wiem czy w ogóle przystoi oceniać czyjąś inteligencję, w szczególności z konfrontacją z osobą która raczej nie osiąganie w trenerce nawet 1% tego co Smuda, nie mówiąc już o zarobionych pieniądzach. tym bardziej, że praca Smudy nie jest praca fizyczna, ale umysłową. Może i Smuda ma widocznie problemy z wysławianiem się, tego nie można zaprzeczyć, ale uważanie się za kogoś mądrzejszego od niego jest już jednak pewnym przegięciem.