|
Sztandarowy (i w sumie jedyny) zwód Sarkiego przypomina mi to, co robił kiedyś często Blaszczykowski. Z tą zasadniczą różnicą, że Kuba jest ogarniętym, inteligentnym piłkarzem o dużych umiejętnościach, a Sarki jest po prosu bezdennie głupi i nie dysponuje NICZYM poza jedną kiwką i szybkością.
Najgorsze skrzydło Wisły od czasu Brasilii i Chiacu.
Osobną sprawą jest Guerrier. Chłopak wydaje się mieć duży potencjał, ale ma tak nasrane we łbie, że Sarki to przy nim geniusz fizyki kwantowej.
|