|
Mnie ta Ukraina zadziwia od samego początku. Ok, rozumiem że na papierze ale armię mieli większą niż my - lub podobną.
A tutaj najpierw łazili po mieści ruskie w zielonych mundurkach i nikt ich nie zaczepiał to normalne że jak dasz palec to będą chcieli rękę.
Teraz "separatyści" z rosyjskim akcentem strzelają jak do kaczek i znowu nic. Przecież mają lotnictwo - niech zrzucą napalm na ich przyczółki to się nagle odechce.
To jest psychika żołnierza niezależnie od narodowości - tamci widzą że Ukrainiec boi się nacisnąć spust i lezą do przodu.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|