To, że w tym sezonie Wisła w 7 spotkaniach zagrała więcej pięknych akcji i miała więcej bramkowych bardzo dobrych okazji niż przez całe sezony za Maaskanta czy Kulawika to nie ma dla Cb znaczenia? Dla mnie ma. Za Maaskanta przy potencjale 11ki myślę na podobnym poziomie, a ławka w porównaniu z obecną - bajunia regularnie wygrywaliśmy fartem. Wymęczone zwycięstwa to były, a Maor ciągnął indywidualnymi zrywami. Teraz to mamy więcej pecha niż szczęścia, a zespół gra pięknie dla oka.