Moje luźne uwagi po meczu
Boguski - z jednej strony zagrał świetny mecz ale miał kilka zagrań które mnie bardzo rozdrażniły. W kilku sytuacja próbuje "piętek" i innych i traci piłkę zamiast normalnie podać. Boguś - zostaw to - pracuj jak pracujesz a nie baw się w brazilianę na siłę

Jankowski - świetny mecz. Wygrywał większość pojedynków główkowych. Dobrze rozgrywał, widział kolegów. Dobry transfer.
Sadlok- pierwsza połowa świetna, zwłaszcza jak atakował. Ale w obronie parę razy Basta go nieźle zakręcił.
Uryga - tym meczem pokazał jak ważny jest dla zespołu. Jak go zabrakło była rozpaczliwa obrona. Mam pretensję za 1 żółtą kartkę na Prokicu. Druga paradoksalnie wynikała z naprawiania błędu Garguły i Burligi. Był to faul taktyczny. Jakby nie było faulu Bełchatów wyszedłby 3 na 2.
Stilić - w II połowie "znikł". Czy nie lepiej żeby zagrał za niego lub Gargułę Lech skoro uskutecznialiśmy w tym czasie obronę częstochowy czyli nominalny DP?
Smuda - wiem dla czego przegraliśmy z kretesem na Euro - Smuda nie potrafi pomóc zespołowi w czasie meczu zmianami. Owszem potrafi dobrze ułożyć i zgrać pierwszą 11. Potem się kończy jego rola. W zasadzie mogłoby go nie być na ławce trenerskiej z takim podejściem.
Kibice - ("niestety" na wakacjach na Kaszubach) - zazdrościłem wszystkim obecnym. Ten doping robi różnice na meczu
BTW
Uwielbiam takie "wtyki" dobrze że Smuda nie zrobił zmian bo Zając... kto w takiej sytuacji wpuszczałby Zająca? Po co jest Żemło czy Lech? Pomijam fakt że urósł jakiś dziwny mit na forum że Zając jest najzdolniejszy i najlepszy wśród naszej młodziezy. Naprawdę? Nawet w grze obronnej? Zając to mikrus, który potrzebuje trochę czasu żeby okrzepnąć. Mamy naprawdę innych młodych chłopaków. Ale pewnie jest to pochodna że większość widziała tylko Zająca - bo Smuda tylko jemu dał szansę.