Wyświetl pojedynczy post
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7867
Stary 29.08.2014, 13:56
adam_09 napisał(a):Wyświetl post
Nie znam się na marketingu, nie zajmuje się tym zawodowo więc chętnie poczytam jakie to są te pomysły, których jest bez liku i które wymagają małego kapitału.

No i jeszcze to, że Wisła jest samograjem. Osobiście się z tym nie zgadzam. Popyt na oglądanie meczów w TV moim zdaniem głównie wynikał z tego, że większość osób bojkotowała mecze a chcąc oglądać mecz znaleźli alternatywę w postaci transmisji.
Ja z kolei mam szczęście marketingiem zajmować się zawodowo. Ale to akurat tu ma mniejsze znaczenie ... Z dużym kapitałem zrealizować coś ciekawego jest prosto, ale nikt mi nie wmówi, że z mniejszym budżetem nie da się zrealizować fajnych rzeczy. Zakładając, że budżet na promocję marki w Wiśle może wynosić x-dziesiąt tysięcy złotych w skali roku (kosmicznie niski budżet jak na profesjonalny klub na tym poziomie), as skupić się chcemy przykładowo na e-rynku (Internet i media towarzyszące) pomysłów jest naprawdę od liku. Pierwsze trzy, które mi przychodzą do głowy napiszę na końcu postu. Pamiętaj tylko, że pomysł często może wydawać się prosty ale ... działa. Nie trzeba robić akcji jak NIKE czy AXN żeby zrealizować coś, co przekładać się będzie na wzrost zainteresowania klubem. I co zaangażuje konsumentów / kibiców.

Wcześniej jeszcze kwestia samograja - prawie 20 lat temu awansowaliśmy do 1 ligi po dwuletniej banicji i jeszcze jeden sezon byliśmy w środku tabeli. Od tamtej pory ledwie 4 razy byliśmy poza podium, z czego 3 w ostatnich latach. Sukcesy sportowe mają znaczenie, wielu ludzi lubi po prostu wyniki ... przy czym to oni płacą za jedzenie, koszulki w sklepikach etc. Jeśli im się zapewni wszystko pod ręką to przepływ gotówki będzie wyższy. A na tym nam zależy ;-)
W drugim największym mieście Polski są tak naprawdę dwa kluby, z czego Wisła wciąż jest zdecydowanie popularniejsza. Frekwencja na stadionie od jego przebudowy to średnio ok. 70 % zapełnienia całości (dane sprzed otwarcia stadiony, ale po otwarciu to pewnie 60-70% średnio, nie chce mi się liczyć). Prosty wniosek: skoro w słabszych latach wciąż frekwencja jest jedną z najwyższych w lidze (średnio czwarta?), a na ciekawsze spotkania przychodzi po 25-30 k kibiców, to przy lepszej postawie zespołu frekwencja może wzrosnąć spokojnie do 20 k / mecz. Sąsiadka ma ... ile? połowę, 1/3 tych wartości?
Pod względem finansowym - może nie przędziemy jakoś wybitnie, ale też wynika to ze struktury własnościowej. BC ostatnio nie inwestuje, podjęto złe decyzje personalne przed kilkoma laty, zaryzykowano i poniesiono straty. Ale to nie zmienia położenia Wisły - przy odpowiednim zarządzaniu wszystko jest do wyprostowania i można to zrobić stosunkowo szybko, co dla potencjalnych kibiców i inwestorów ma spore znaczenie (lepsza organizacja = przeważnie lepsze wyniki sportowe). Przykład warszawski, gdzie klub też był na zakręcie doskonale pokazuje, że jest to możliwe.

Ale jeszcze dlaczego samograj ... bo wciąż Kraków i okolice są mocno związane ze środowiskiem Wisły. Skoro na najlepsze spotkania przychodzi po 30-32 k ludzi to znaczy, ze potencjalnie stadion może się wypełniać nie w 65 %, a w 80/85%. Dortmundem nie zostaniemy, bo rzeczywiście stosunki w mieście są inne, ale nie zmienia to faktu, że kibiców i potencjalnych kibiców jest wciąż więcej niż na to wskazują trybuny. Borussia wykształciła taką więź z kibicami, że ci są w stanie chadzać nawet na mecze z Augsburgiem w pełnym składzie. To tak, jakby na Wiśle przekonano dużą część kibiców to chadzania na mecze z Ruchemi Radzionków czy Rakowem Częstochowa. I to nie od święta, ale zawsze. Już nie wspominając innych sekcji i dzieciaków.
Odpowiednie działania, które przekonają część z tych ludzi do pójścia na stadion powinny uruchomić efekt domina. Jeśli stadion i mecz będzie przyjaźniejszym miejscem (abstrahując od oceny jakości działań na stadionie, czyli m.in. systemu biletowego, organizacji gastronomii etc.) to i ludzi będą bardziej zdeterminowani do częstszych wizyt. Atmosfera na meczach jest wciąż jedną z najlepszych w Polsce, stadion ... pomimo niedoróbek jest wciąż pojemny i względnie nowoczesny (czyt. nie jest ideałem, ale też nie jest kupą gruzu), juniorzy z Małopolski są jednymi z najlepszych w kraju etc. etc. Może nieodpowiednio użyłem sformułowania ... samograj = klub z przeogromnym potencjałem, w bardzo małej części wykorzystanym.

I jeszcze a`propos transmisji ... w poprzednich latach też byliśmy w czołówce, bez bojkotu ;-)

Przykładowe pomysły:

1.Angażowanie fanów online
Bazę kibiców (lista mailingowa / newsletterowa) i fanów na FB zaangażować w mini konkursy - np. ułożenie ciekawej rymowanki (dla dzieci w szkołach), odpowiedzenie na pytanie dot. starej przyśpiewki, zabawa w odgadywanie postaci ze zdjęć, konkursy opisowe ("czym dla Ciebie jest Wisła").
Do wygrania bilety na mecze i gadżety. Na każde spotkanie kilku fanów zabiera się do szatni / na konferencje / do loży VIP czy cokolwiek w tym stylu. Oferuje się im indywidualne traktowanie ze strony klubu (pracownika marketingu?). Spotkanie z ulubionym graczem dla dzieciaków etc.
Raz na czas przeprowadzić wywiad/czat ze starszymi zawodnikami Wisły. Przykładowo zaprasza się Gaszyńskiego (;-) ) , który opowiada o Wiśle jego czasów.

To i inne działania stricte fejsbukowe powinny wpłynąć na rozrost FP i zwiększenie zaangażowania wokół profilu. Rozwija się przy okazji inne kanały (youtube, może vime/instagram z mini-video).

Zaangażowanie niby nic wielkiego, ale od tego już ten FB jest - żeby mieć fana i go informować. Im więcej się mu oferuje tym więcej będzie on w stanie zwrócić (czyt. odpowiednie działania przekonać go mogą do wizyty na stadionie).

I oczywiście działania w stylu buzz marketingu ... ale to mniej jawne, nie warto o tym pisać - lepiej realizować ;-)

Koszt działań ... kilka k PLN miesięcznie, max. Plus gadżety / bilety i czas poświęcony przez pracownika podczas meczu / po meczu.

2. Zainwestować w apkę kibiców WK & iBeacony

To trochę droższe (apka trochę kosztuje, iBeacony też). To takie małe urządzenia, skonstruowane zresztą w Krakowie, które nazywane są również bluetooth 4.0. W apce wszystkie info o Wiśle (od możliwości zakupu biletu, poprzez możliwość podejrzenia składów / statystyk, kończywszy na najnowszych informacjach z wszystkich kanałów WK & współpracujących). Co jakiś czas oferować możliwość wygrania biletów / gadżetów (ew. jakaś inna ciekawostka dla fanów) np. za wykonanie konkretnego zadania.

Przykład dla młodszych: użytkownik korzysta z aplikacji, widzi info o grze miejskiej w Parku Jordana / przy stadionie, o określonej godzinie w określony dzień. Zjawia się na miejscu, dostaje informacje startowe i musi przemieszczać się po określonym terenie, żeby zdobyć informacje, które w ostateczności doprowadzaja go do nagrody. iBeacony pozwalają na komunikacje z aplikacją w odległości ok 70 m., odległość definiuje to, co jest wyświetlane na ekranie. Można pobawić się w zgadywanki (co to za piłkarz / gdzie stała brama na Wiśle etc.).

Zaangażowanie dzieciaków / młodszych zawsze w cenie. To oczywiście tylko przykład tego co mogłoby się w tym znaleźć.
Koszt? Apka to kilkanaście k PLN + promocja (5 k PLN starczy spokojnie) + iBeacony (kilkanaście k PLN).
Zabawę można spokojnie organizować cyklicznie, w różnych miejscach.

Oczywiście można to nakręcić i ładnie zmontować, a później pomyśleć nad możliwościami budowania viralowych treści (czyt. takie pozycjonowanie filmiku, żeby stał się wirusowo popularny, nawet jeśli tylko w środowisku kibiców Wisełki).

3. Wyzwanie

Jakiś czas temu w Anglii była przeprowadzona akcja pt. im więcej kupicie karnetów, tym będą one tańsze. Taka sama akcja w klubie, może z dodatkowymi nagrodami. Prosty sposób działania: za 5 k karnetów cena wynosi xx, za 7,5 k karnetów cena wynosi xx- 10 %, za 15 k karnetów cena wynosi xx - 20% (przykładowo, linia zysku musiałaby być poprowadzona ;-) ).

Wsparcie we wszystkich kanałach własnych + u partnerów medialnych (Interia, DP, GK, ESKA?).

Koszt to wsparcie (kilka k PLN na reklamę) + koszt utracony na zmniejszonej kwocie karnetu ALE większa liczba karnetów = większy zysk (wciąż).
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując