Skorża w Wiśle nie potrafił sobie chyba z szatnią poradzić
W Legii na początku bardzo słaba gra w obronie, nie potrafił nauczyć zespołu równowagi między grą ofensywną i defensywną (patrz Berg). Legia zaczęła punktować dopiero po przejściu na grę bardziej defensywną 4-2-3-1, często męcząc bułę po 1-0 i nie potrafiąc zareagować na stratę bramki. Gra defensywna notabene przydała się w Europie
a ile szczęścia było w meczu ze Spartakiem... strzał Rybusa prawą nogą, główka Gola w 90 min....
imo w Legii sobie Skorża nie poradził, pytanie na ile tamten skład był słabszy od obecnego
podobnego stylu pracy życzę Mu w Lechu
