|
Akcja "Prosimy o droższe bilety" brzmi ładnie, ale jak się nad nią dłużej zastanowić to brzmi DEBILNIE.
Mniejsza z tym, że ktoś to może odebrać jako "kibole wygrali z prezesem i znowu próbują mieszać się w politykę klubu". Mniejsza z tym, że wcześniej nie brali odpowiedzialności za rzucających racami, a teraz proszą o podniesienie cen WSZYSTKICH biletów, a nie tylko na C.
Chodzi o same podstawy... Na C przyjdą ludzie bez względu na ceny, ale podniesienie cen odstraszy część tych, którzy mogą przyjść na inne trybuny.
Po pierwsze, niech ludzie ze stowarzyszenia zastanowią się 10 razy zanim coś napiszą. Po ludzku przemyślą wszystkie za i przeciw, a także każde napisane słowo. Po drugie, niech ceny zostaną takie jakie są (albo nawet troszeczkę spadną, by zachęcić więcej ludzi do przyjścia), a zamiast tego można prowadzić dobrowolne zbiórki albo przy kupowaniu biletu chętni mogą wybulić więcej w celu ratowania klubu. Nic, kutwa, na hurra... Ktoś pomyślał, że Bednarz odszedł to nagle 30 tysięcy ludzi będzie regularnie chodzić na mecze, a jak się podniesie ceny w celu ratowania klubu to wszyscy się uśmiechną i dopłacą. No, kutwa, geniusze ekonomii i jasnowidze...
|