milosz napisał(a):

|
Problem w tym, że na zachodzie trenerów lepszych jest na pęczki, bo jeśli liczy się warsztat iid., itp., to koniecznie powinien być ktoś, nie z MPSzkol., a teza że zmieniać, byle nie na obcokrajowca.. to jest właśnie powód dla którego nie tylko Wisła Kraków, ale cała polska piłka nożna jest w czarnej d..e.
|
Boże, co za bełkot.
Po pierwsze, nigdzie nie postawiłem tezy, żeby zmieniać 'nie na obcokrajowca'.
Po drugie uważam, że trenerów niezłych za granicą jest mnóstwo. Ale perełek, które by w Wiśle odpaliły i zaczęły robić lepsze wyniki i lepszą grę niż Smuda w chwili obecnej to pewnie znajdzie się conajwyżej kilka. A teraz powiedz mi - jak rozpoznamy kto jest to perełką, a kto zwykłym szarym wyrobnikiem z za granicy? Kto zagwarantuje sukces, a kto nie? Kto się tak dogada z drużyną, że ona będzie grała jak należy?
Smuda idealnie pasuje do obecnej Wisły. Ma wyniki. Ma bardzo ładną dla oka grę, której w Krakowie nie było od bardzo dawna. Ma za sobą szatnię. Jakikolwiek ruch na tym stanowisku w tym momencie byłby
kompletnym debilizmem.
Na zasadzie loterii - dajesz 15 zł, a w kapeluszu masz 50 papierków pomalowanym na banknoty. Oprócz nich są tam też dwa banknoty 20 złotowe.
Dodatkowo te banknoty 20 zł mogą nie chcieć siedzieć w twojej kieszeni bo dziurawa!
Przystępujesz do loterii?
Trenera z wynikami i z dobrą grą się nie zmienia. I to powinno zamknąć tą jałową dyskusję.