Karherop napisał(a):

tak więc gdyby Stępiński miał nawet wpisaną kwotę odstępnego z kosmosu, wszyscy byliby szczęśliwi?
Lepiej mieć Stępińskiego na rok, niż nie mieć w ogóle w naszej sytuacji. Poza tym my mamy w tej chwili poza Sarkim na ławce piłkarzy którzy ledwo łykneli gry w 3(4) lidze polskiej. Jak to ktoś napisał, Stępiński ma więcej występów w ekstraklasie niż nasi wszyscy juniorzy razem wzięci. Nie porównujmy go do Burdenskiego bo to nie ten rozmiar kaloszy, ani ta skala talentu. Stępińśki trenował cały czas z pierwszym zespołem Norymbergi, choćby to znaczy że nie traktowali go jak pierwszego lepszego juniora.
Ze Stępińskim czy bez, będziemy mieć do rozegrania jeszcze 32 spotkania. Występ przez 2 minuty to również występ. Nawet jeśli mamy taki wymóg w umowie, to jeśli Stępiński będzie strzelał bramki to z pocałowaniem ręki Smuda go będzie wystawiał. Jeśli nie, to będzie wchodził w końcówkach.
"Niestety pewnie go podpiszą", czyli jak strzeli dla nas bramkę to odwracasz się plecami w milczeniu?
|
To ja jeszcze raz o Stępińskim - żebyśmy się dobrze zrozumieli: zdaję sobie sprawę, że żeby pozyskać go na stałe to kwota odstępnego musiała by być na baaaaardzo niskim poziomie ale kwota odstępnego świadczy o tym jakie macierzysty klub ma co do niego plany. On nie grał w piłkę na poważnym poziomie przez rok, jeden taki sobie sezon w ekstraklasie w przeciętnej drużynie (żeby jeszcze szalał w reprezentacjach młodzieżowych Polski - ale też nie). Pytanie brzmi: po jaką cholerę ogrywać gościa, który i tak odejdzie po sezonie mając podobny materiał w postaci chłopaków z drużyny juniorskiej? I oto mi chodziło pisząc "niestety pewnie go podpiszą" - że klub najwidoczniej nie ma zamiaru dać choć cienia szansy tym chłopakom.