gypsy napisał(a):

|
Smuda ma coś, co sprawia, że piłkarze, którzy już są przez wszystkich skreślani (np. Sadlok, Uryga, Burliga) zaczynają grać na przyzwoitym poziomie. Ze Stępińskiego też może zrobić dobrego grajka.
|
w dodatku dzięki niemu reaktywację przeszli Boguski i Garguła. Wiadomo że gwiazdami ligi nie zostaną, ale wielu wątpiło że będą jeszcze grali w piłkę na ekstraklasowym poziomie. Brożek, Stillić i Głowacki też przechodzą renesans formy po powrocie zza granicy. No i Dudka który nie grał rok w piłkę. Profesorem nie zostanie, ale jakimś przykładem dla młodych może być.
Jak za Maaskanta, Probierza i Kulawika mieliśmy lata stracone, pod względem rozwoju piłkarzy, tak teraz po prostu każdy prezentuje sie lepiej, niż przed przejęciem zespołu przez Smude. Oczywiście taki Głowacki lepszy już nie będzie, ale na solidność Maldiniego można liczyć.I co ważne, wiek nie jest tutaj najistotniejszy.
Sam Smuda jest specyficznym trenerem. Można go kochać, albo nienawidzić. Ale nie można przejść obojętnie. Jeśli tylko nie jesteś leniem(Sarki) i nie masz zbyt wydumanego ego (Małecki, Stolarski) to Smuda zrobi z Ciebie piłkarza. Może jego metody by się nie sprawdziły na zachodzie, ale jak na polskie warunki są odpowiednie. I jak się mówiło swego czasu w kadrze, że Smuda nie lubi współpracować z mocnymi charakterami, tak teraz całkowicie obalił tą teorie.