Wyświetl pojedynczy post
shaggy
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 22.08.2014, 10:52
gdsmk napisał(a):Wyświetl post
Skąd masz takie liczby?
Wymyślasz jakieś proporcje, totalnie z kosmosu, zupełnie niezweryfikowane, w celu uprawdopodobnienia tezy, do której próbujesz przekonać wszystkich wokół.
50% od wszystkich biletów? Czyli pojemności stadionu? czyli 15 000 Voucherów?
50% od frekwencji? czyli 3000 voucherów?
serio?
poprośmy klub o dane. Najlepiej do zestawienia z historycznymi. I porozmawiamy.

O ile kojarzę, takie akcje z biletami i voucherami są w Wiśle od początku tego wieku.

Być może teraz jest ich trochę więcej i są bardziej widoczne, ale to może wynikać z wielu względów.

Po pierwsze świat jest dużo bardziej medialny, przez facebooki, twittery, sraty taty. Wszystko łatwiej zauważyć, łatwiej się reklamować. Może dlatego się to rzuca w oczy.

Po drugie mamy większy stadion, który pustawy bywał nawet, gdy nie było bojkotu.

Po trzecie i czwarte, wiążące się z drugim: a co, jeśli za sprawą stoi też UFA? I że przede wszystkim jest to forma pozyskiwania nowych kibiców? I właśnie w nich jest to celowane?
Bednarz głupi nie jest (jest uparty i zaślepiony, ale nie jest głupi) - wie, że jak ktoś CHCE przyjść na Wisłę, to zapłaci, bo bilet fortuny nie kosztuje. Idea jest taka, żeby na stadion przyszły osoby, które inaczej by w ogóle na to nie wpadły - by się pojawiły (BO ZA DARMO!), wyrobiły KK ($$ dla klubu!) i BOŻE DOPOMÓZ spodobało im się i zostały. I przyprowadziły kolegów.
Bo już był taki Janusz raz, ma KK, więc ma szlak przetarty.
Bo może warto przypomnieć, że nie wszyscy RODZĄ się superwiernymi Wiślakami. czasem można zostać kibicem (nie Januszem) spontanicznie.
Nie przeczę, że Jacek wypuścił tę pulę też po to, żeby zrekompensować brak kibiców na C.

Idealnie byłoby, żeby równolegle chodzili kibice na C, i rozprowadzane byłyby te vouchery. Biorąc pod uwagę atmosferę na meczach, rosnący poziom gry drużyny, odsetek kibiców pozostających z drużyną byłby wyższy.


Możliwe, że część z was tutaj uważa, że klub powinien gardzić kibicami tego typu, a na trybunach przebywać godni są tylko najwierniejsi, na dobre i na złe, kibice od zawsze.
Że "fuck modern football", że klub to nie potrzebuje zarabiać, że mają grać tylko wychowankowie etc.
Piękne idee i też mi się podobają.
Tylko że w tym momencie właścicielem Wisły jest BC. A przecież "1906% poparcia dla BC".
Więc jeśli ktoś chce realizować te idee, zawsze może założyć klub "TS Wisła Kraków", tak jak to zrobili np. w Manchesterze, i piąć się od zera, swoim wymarzonym klubem, własnym, klasycznym, romantycznie zarządzanym.
Czasem trzeba pójść na kompromis.



* nie jestem pracownikiem SSA; nie znam Bednarza, wolałbym, by odszedł, bo zaślepił się tym konfliktem i źle go prowadzi; kupiłem karnet na ten sezon; nie dostałem nigdy vouchera.
Jeden z nielicznych postów napisanych "z głową" w tym temacie...