dulli78 napisał(a):

Po pierwsze to te wszystkie wypożyczenia (chyba oprócz Sivakova) miały opcje wykupu - co prawda za kwoty z kosmosu jeśli chodzi o realia polskiej ligi ale jednak. I z tego co pamiętam to nie wszystkim taka polityka się podobała.
Po drugie - Stępiński, podobno wielki talent, nie rozegrał nawet minuty w barwach pierwszego zespołu z Norymbergi. Występował w rezerwach (szału nie było), grających na poziomie 4 ligi niemieckiej - w poprzednim sezonie mieliśmy takiego młodego, zdolnego z tego poziomu rozgrywkowego, jak to wyglądało na boisku to chyba wszyscy wiedzą. Gość jest bez poważnego grania od ponad roku.
Po trzecie gwarantowanie Stępińskiemu grania bez względu na formę oraz na pozycji jakiej sobie zażyczy to kuriozum, co dodatkowo odbije się na atmosferze w szatni.
Niestety pewnie go podpiszą, zgodnie z obowiązującą maksymą prezesa "byle do pierwszego".
|
tak więc gdyby Stępiński miał nawet wpisaną kwotę odstępnego z kosmosu, wszyscy byliby szczęśliwi?
Lepiej mieć Stępińskiego na rok, niż nie mieć w ogóle w naszej sytuacji. Poza tym my mamy w tej chwili poza Sarkim na ławce piłkarzy którzy ledwo łykneli gry w 3(4) lidze polskiej. Jak to ktoś napisał, Stępiński ma więcej występów w ekstraklasie niż nasi wszyscy juniorzy razem wzięci. Nie porównujmy go do Burdenskiego bo to nie ten rozmiar kaloszy, ani ta skala talentu. Stępińśki trenował cały czas z pierwszym zespołem Norymbergi, choćby to znaczy że nie traktowali go jak pierwszego lepszego juniora.
Ze Stępińskim czy bez, będziemy mieć do rozegrania jeszcze 32 spotkania. Występ przez 2 minuty to również występ. Nawet jeśli mamy taki wymóg w umowie, to jeśli Stępiński będzie strzelał bramki to z pocałowaniem ręki Smuda go będzie wystawiał. Jeśli nie, to będzie wchodził w końcówkach.
"Niestety pewnie go podpiszą", czyli jak strzeli dla nas bramkę to odwracasz się plecami w milczeniu?