shaggy napisał(a):

heh he kolega pozamiatał
Co do Urygi, nieszczęście kolegi (Stjepanovicia) szczęściem Alana. Gdyby Macedończyk był zdrowy Uryga nie miałby szansy na regularną grę i jeśli w ogóle to wchodziłby tylko na ogony w mniejszym wymiarze czasowym niż to robi Zając obecnie.
Regularne występy którymi obdarzył go los do spółki ze Smudą są kapitałem nie do przecenienia w przypadku tego 20 latka…
|
Fajnie by było jakby inni młodzi piłkarze też dostawali szansę bez liczenia na kontuzję kolegi.
Taka ciekawostka - w tym sezonie w ciągu 5 meczy w lidze np w Legii dostało szansę 11 młodych piłkarzy co nie przeszkadzało im zgromadzić 10 punktów. Lech wprowadził 6 młodych juniorów w 5 meczach. (Za NC+)
My raptem 2 - Uryga i Zając. A przecież mamy jednych z najlepszych juniorów, jeśli nie najlepszych - mistrzów Polski za poprzedni sezon. I co na to "sparciały" Franio? Inni mając bogactwo na ławce jak Legia zawsze wpuszczą w lidze 1 czasem 2 juniorów w pierwszej 11. My mając pustki na ławce.. nie robimy w meczu nawet żadnych zmian... bo po co? Jeszcze młody by wszedł i pograł.
Oj ten Smuda jest nie reformowalny. Tak jak Szatałow w Łęcznej. Im starszy zespół tym lepszy. Im mniej zmian tym lepiej... a taki Głowacki 36 lat i kilku po 30 w jedenastce...