palikot napisał(a):

Po co ta napinka między sobą? Jasne, jest że bojkot nie jest najlepszym rozwiązaniem dla Wisły Kraków(nie mylić ze spóła S.A) ale też jasnym jest, że każda obecność kibiców na stadionie jest wykorzystywane przez propagandę pajacka, którą stosuje. Dla mnie śmieszne są argumenty: "Ja chodzę dla Wisły Kraków a nie na Jacka". Gów.o! Chodzisz dla Jacka, bo on twoją obecność wykorzystuje do tego, żeby zniszczyć pewne zasady i wartości które potęgę Wisły Kraków zbudowały. Twoją obecność traktuje jako aprobatę i przyzwolenie do jego skur... komunistycznych działań, którymi ja osobiście się brzydzę. Jeśli wy nie ok, nie ma problemu.
Po drugie cox- mnie .... strzela, że nie mogę przyjść na stadion, bo to moja wielka pasja, ale póki będzie tam człowiek który mi zablokował na pól roku wejście na stadion - moje pieniądze nie pójdą na składkę dla jego pensji i ludzi którzy na to przyzwolili, czyt. w.sz. p Cupiała, Smudów, Pilchów i całej tej Radu Nadzorczej. Wolę swoimi pieniędzmi wspomóc pana Mikołajewicza, Wawrę i Towarzystwo Sportowe, którzy szanują kibiców to też jest Wisła proszę nie zapominać
Pozdro
|
Przypomnę Ci kolego, że to skwk rozkręciło aferę o złotówkę. Warto było? Kumatym na rozrywkę brakło?
Gwiaździsty napisał(a):

|
Taki wątek kibicowski. Niby mecz przyjaźni a reakcja pikników na stadionie niezbyt miła względem naszych przyjaciół z Lechii. Nie chodzi o włażenie sobie do... ale zostawiono za dużo swobody na trybunach bednarzowej gawiedzi. Ta czuje się na nim już jak gospodarz. Ich zachowanie spotkało się z zaskoczeniem w Gdańsku, co można wyczytać na portalu Lechii. Niebawem może sie okazać, ze porobią nam nowe zgody i zawrą nowe przyjaźnie.
|
Przecież to nie pikniki zawierają i zrywają zgody. Zgodę ma wsh i skwk z odpowiednikami z Lechii, nie pofatygowali się na mecz. Nieobecni nie mają prawa głosu.
Wieloletnia zgoda z Jagą została olana. Tak czy nie? A twierdzisz, że wciąż ma znaczenie. Widocznie nie Ty decydujesz. Pogódź się z tym.