rafkur napisał(a):

A co takiego wydarzyło się na stadionie, że kibice Lechii mogli poczuć się urażeni? Nie było pozdrowień? Przecież nie miało ich być bo sobie kibice Śląska i Lechii nie życzą.
Może chociaż to jedno na trybunach wczoraj wreszcie było normalne. Przyjaźnie można sobie kultywować przez cały rok - z wyłączeniem 180 minut na mecz i rewanż, gdzie pozostaje miejsce tylko na szacunek. Braku szacunku wczoraj nie zauważyłem. Na boisku nie ma różnicy, prawie każde punkty cieszą tak samo. Prawie z jednym wyjątkiem gdzie cieszą bardziej.
PS Nie wydaje mi się, żeby aktualnie obecni na meczu marzyli o tworzeniu nowych zgód czy szukaniu nowych wrogów. Myślę, że raczej mają to w dupie.
|
Widac jakie masz pojecie o wielu sprawach...
Chodziles na mecze 20 lat temu

10 lat temu
Wtedy może bys wiedział co to znaczy wieloletnia przyjazn...
Pikniki w tym Ty zrobiliście wczoraj gowno ale skad Ty mozez wiedzieć o co chodzi...
Wy dzieci pogimnazjalne mało w ogole wiecie...