Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#113
Stary 18.08.2014, 20:23
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Taki wątek kibicowski. Niby mecz przyjaźni a reakcja pikników na stadionie niezbyt miła względem naszych przyjaciół z Lechii. Nie chodzi o włażenie sobie do... ale zostawiono za dużo swobody na trybunach bednarzowej gawiedzi. Ta czuje się na nim już jak gospodarz. Ich zachowanie spotkało się z zaskoczeniem w Gdańsku, co można wyczytać na portalu Lechii. Niebawem może sie okazać, ze porobią nam nowe zgody i zawrą nowe przyjaźnie.

A co takiego wydarzyło się na stadionie, że kibice Lechii mogli poczuć się urażeni? Nie było pozdrowień? Przecież nie miało ich być bo sobie kibice Śląska i Lechii nie życzą. Można przyjąć, że kibice Bednarza jak często się tu określa chodzących na stadion dostosowali się do zaleceń "grup decyzyjnych".
Może chociaż to jedno na trybunach wczoraj wreszcie było normalne. Przyjaźnie można sobie kultywować przez cały rok - z wyłączeniem 180 minut na mecz i rewanż, gdzie pozostaje miejsce tylko na szacunek. Głaskania się po fiutach nie było ale też i braku szacunku wczoraj nie zauważyłem. Na boisku nie ma różnicy, prawie każde punkty cieszą tak samo. Prawie, bo jest jeden wyjątek gdzie cieszą bardziej.
PS Nie wydaje mi się, żeby aktualnie obecni na meczu marzyli o tworzeniu nowych zgód czy szukaniu nowych wrogów. Myślę, że raczej mają to w dupie.
PS "zostawiono za dużo swobody bednarzowej gawiedzi" - bednarzowa gawiedź jak sadzę od zawsze miała gdzieś odgórne zalecenia "grup decyzyjnych" może np dlatego, że sama stanowi zbiór jednoosobowych grup decyzyjnych i nie potrzebuje dyrektyw od osiedlowego guru.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 18.08.2014 o godz. 20:37.
Odpowiedz cytując