|
Cieszy wynik i gra z przodu. Z tyłu jak zawsze średnio. Jak widać gra 1 defensywnym pomocnikiem do końca nam nie służy, chociaż Urygę muszę pochwalić. Z meczu na mecz gra coraz lepiej. Ale może powinniśmy grać Uryga-Boguski w środku jako 2 pomocników bardziej defensywnych? A jak wróci Stjepanović 2 z trójki Uryga, Boguski, Stjepanović.
Coraz bardziej mnie w....ia to że Smuda wszystko robi żeby Nas i siebie przekonać że młodzi są grubo za młodzi na ekstraklasę. Wpuszczanie Zająca na końcówki to nie jest wg mnie najlepsze rozwiązanie. Niech zagra od początku meczu (nawet 1 połowę) zamiast Garguły. Zarówno Garguła jak i Stilić niewiele pracują w defensywie i trzymanie obu na boisku zawsze będzie skutkowało słabą grą defensywną. Po prostu fizycznie jest za mało ludzi którzy biegają i walczą. A tak w ogóle to kiedy poznamy kolejnego młodego piłkarza? Czy znowu "potrzebna" jest kontuzja jak Stjepanovica żeby Smuda postawił na jakiegoś młodego?
Smuda dla mnie obecnie to jak Szatałow w Łęcznej - też starzy ograni piłkarze, też żelazna 11... mechanizm który dobrze funkcjonuje. Tylko jest jedno ale... Szatałow prowadził Polonie Bytom która grała ładnie dla oka ciekawy futbol. Przez czas Szatałowa było tam mnóstwo doświadczonych piłkarzy, zwłaszcza ze Słowacji. Ale jak klub miał kłopoty to nie było kogo sprzedać - bo średnia wieku pod 30 i trafili w otchłań 3 ligi. Zobaczcie - to samo jest w Łecznej - najstarszy zespół w lidze!. I obym się mylił, ale taki zespół góra kilkunastu zgranych doświadczonych piłkarzy to ideał Smudy.
Bo powiedzmy sobie szczerze - chyba nie chodzi tylko o to żeby ogrywać 32 letniego Dudkę, 36 Głowackiego, 30 Boguskiego czy 32 letniego Gargułę? Trudno - zamiast 5 miejsca zajmiemy 7 ale może wyhodujemy sobie kolejnego Chrapka. Smuda tego nie rozumie. Myśli - tu i teraz. Więc po co wpuszczać młodego Lecha żeby wspomógł Urygę w końcówce meczu... lepiej wpuścić bezproduktywnego doświadczonego Sarkiego.
Gdyby Smuda potrafił wprowadzać młodych piłkarzy nie miałbym zastrzeżeń do jego pracy. A tak - zwycięstwo cieszy ale pewnie znowu wszyscy nasi juniorzy "znikną"
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|