Arked napisał(a):

|
Po pierwsze i najważniejsze: trener widzi na treningach jak prezentują się konkretni piłkarze. To na treningach zaczyna się budować swoją pozycję w drużynie. Po drugie 15 minut to wystarczająco dużo czasu, żeby się pokazać. Większość piłkarzy tak zaczynało ze wspomnianym przeze mnie Guerrierem na czele (11 minut z Piastem i bramka w debiucie). Poza tym jestem przekonany, że Zając w następnych meczach będzie dostawać więcej czasu niż te 15 minut.
|
Nie zgadzam się. Nie wiem czy grałeś w piłkę coś wyżej niż na orliku czy WF bo wtedy zdawałbyś sobie sprawę, że ocenianie zawodnika wyłącznie po tym jak prezentuje się na treningu to nie jest metoda gwarantująca sukces. Są jeszcze tacy zawodnicy na których się mówi, że są typowo treningowi i tacy, których się określa meczowych. Gość na treningu będzie kopał się po czole nie trafiając z 5 metrów a w meczu diametralna zmiana. Każdy ogarnięty zawodnik czy ktoś kto miał z piłką do czynienia coś więcej niż 4 m do TV Ci powie, że nic nie zastąpi rywalizacji meczowej. Argument, że Smuda widzi ich na treningu i dobrze wie jak się prezentują dla mnie takim samym argumentem, że ktoś kto zapier... 200 km/h po mieście jest dobrym kierowcą. Przypominam Ci niejaki przykład z Lewandowskim, którego Smuda określał jako mega drewno jak miał przychodzić do Lecha a wnioskując po tym gdzie teraz jest to chyba nos Franciszka go tym razem nieco zawiódł. Kolejny przykład Klarica. Gość podobno przewyższał wszystkich swoich rówieśników umiejętnościami i co ? w rok to wszystko stracił ?
Co do wprowadzania młodych w Wiśle i Legii. U nas z końcem sezonu owszem młodzi coś pograli, niekoniecznie z dobrym skutkiem tyle tylko, że nie jest to sytuacja miarodajna. W Legii nie wprowadzają do składu 4-5 młodych zawodników nagle tylko po 1 czy 2-ch stopniowo. Ten młody gra z doświadczonymi osobami, które go asekurują czy z uwagi na swoje doświadczenie umiejętnie wprowadzają. To tak jakbyś miał firmę, doszedł do wniosku, że obecni pracownicy robią swoją normę ale nie chce im się nic ponadto. Chcesz zatem świeżej krwi i wymieniasz cały zespół na młodych, którzy pomimo że są kompetentni nie odnajdują się w realiach firmy ( procedurach, schematach postępowania itd. ). I co Ci z tego, że są dobrzy ?