Pierwsze slowa Lesnego i Mioduskiego po wlepieniu nam walkowera to było zdecydowanie uderzenie się we wlasne piersi. Nastepnie tak jak przystalo na prawdziwych facetow, a nie baby kazdymi srodkami zaczelismy walczyc o swoje zaprzegajac social media, dziennikarzy z calego swiata od New York Post do Marci oraz prawnikwo z Londynu i Szwajcariim Kwestie dyscyplinarne mialy zejsc na dalszy plan po zakonczeniu się procesu odwolan.
Trudno mi wyobrazic sobie twardsze podejscie do tematu niz walka o swoje do samego konca. Antymod pewnie wolalby abysmy siedzieli w kacie i plakali, ale nie ma tak dobrze
