Co innego widzieć, bądź nie widzieć problemu, ale trzymajmy się faktów. Sion wygrał kilka batalii z UEFA/FIFA (m.in. w KE, czy sądach), ale ostatecznie poległ. Natomiast ja nie widzę chęci ze strony działaczy Legii, aby walczyć jeszcze w sądach cywilnych, czy w innych organizacjach, więc widmo zawieszenia, bądź odjęcia punktów jest chwilowo minimalne.
Poza tym jeśli Sion walczył to Legii nie można?
Przechodzimy wyłącznie procedurę przez którą przechodzili wcześniej m.in. Szymon Kołecki, czy Justyna Kowalczyk, gdy mieli oskarżenia o doping.
PS. Zresztą Legia już idzie drugi raz do Lozanny. Pierwszym przypadkiem był Wawrzyniak, którego wspierali prawnicy klubu.
Cytat:
Jakub Warzyniak, piłkarz
10 maja 2009r. klub Panathinaikos Ateny, który wypożyczył Wawrzyniaka z Legii Warszawa poinformował, że zawodnik stosował metylohexanaminę. W organizmie Polaka wykryto specyfik, który - jak przyznał sam zainteresowany - miał mu pomóc w obniżeniu wagi. 22 maja, podczas przesłuchania przed Komisją Dyscyplinarną, Wawrzyniak przyznał się do jego zażycia. Początkowo legionista został zawieszony na trzy miesiące. Później karę zwiększono do dwóch lat, a następnie Grecka Federacja Piłkarska zmniejszyła ją do 12. miesięcy. Kara biegła od 5 kwietnia. 22 stycznia 2010r. Trybunał ds. Sportu w Lozannie, do którego odwołał się sam zainteresowany wstrzymał egzekucję kary dyskwalifikacji. To oznacza, że zawodnik może występować w oficjalnych meczach.
|