Wyświetl pojedynczy post
element
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7521
Stary 14.08.2014, 13:14
Piotr Wawro tak oto podsumował aktualną sytuację, który z Cupiałem byli jak dobrzy znajomi,


Cytat:

- Nie chciałbym aby kibice Wisły wystąpili kiedykolwiek przeciw Bogusławowi Cupiałowi. Nie ma w stu ośmioletniej historii Wisły człowieka, który zrobił dla niej więcej. Teraz jest on po prostu zniesmaczony i niedoinformowany. Życzę kibicom aby wytrwali w proteście, który się kiedyś skończy, bo Jacek Bednarz nie zostanie z nami na wieki.

Droga od A do Z
Cytat:
Bogusław Cupiał w 2004 roku był bliski wycofania się z klubu, którego potęgę zbudował na nowo. Wtedy właśnie głos kibiców odwiódł go od tego pomysłu. SKWK zorganizowało manifestację poparcia dla właściciela, który wówczas naprawdę chciał Wisłę zostawić. W tamtym okresie Piotr Wawro nawiązał relacje z właścicielem. Bogusław Cupiał zrozumiał jak wielką siłą dla Wisły są kibice. Często z Piotrkiem rozmawiał i był to okres, kiedy do klubu weszło wielu młodych kreatywnych ludzi, którzy na Wisłę byli kolokwialnie mówiąc „zajawieni”, a w głowach mieli mnóstwo pomysłów. Bardzo dobrze zaczął funkcjonować dział marketingu, rozwinięto współpracę z fan-clubami, na stadion mimo w pewnym momencie nie najlepszych wyników (w tamtym okresie za brak sukcesu uznawano wicemistrzostwo Polski) przychodziło bardzo dużo kibiców. Nie zawsze notowano komplety, ale frekwencja nie spadała nigdy poniżej dziesięciu tysięcy. Niestety dla wielu osób zarządzających klubem głos z trybun był zagrożeniem. Nagle znaleźli się ludzie, dla których Wisła była ważniejsza od prywatnych interesów. Wielu działaczom w tamtym okresie nie podobało się to że fani patrzą im na ręce i nie pozwalają traktować klubu jak prywatnego folwarku. Koniec końców doradcy prezesa Cupiała „swoimi ścieżkami” dotarli do właściciela i przekonali go że z kibicami współpracować nie warto. Brylował w tym zwłaszcza Jerzy Jurczyński, osławiony rzecznik prasowy, dementujący w pewnym momencie już nawet własne komunikaty. Patrzący z dystansu kilku lat Piotrek zauważa podobieństwo do sytuacji w której teraz znalazło się Stowarzyszenie i wielu kibiców Wisły. -Bogusław Cupiał doszedł do porozumienia z Robertem Szymańskim i od pewnego czasu spotykał się z nim oraz rozmawiał na tematy klubu. Ci wszyscy pseudo-doradcy Cupiała przerazili się tym, że ktoś będzie patrzył im na ręce. Dlatego właśnie wywołano sztuczny konflikt z kibicami. Teraz mamy w Polsce dwóch sprawiedliwych czyli Osucha i Bednarza, którzy robią sobie zdjęcia z ministrem spraw wewnętrznych, a może nawet jedzą z nim na koszt podatnika ośmiorniczki… Ktoś kto walczy z kibicami nie rozumie tego sportu. Klub bez kibiców jest niczym, a co za tym idzie nie przyciągnie kolejnych sponsorów. –mówi Piotrek. Konflikt z Jerzym Jurczyńskim doprowadził do zerwania relacji Piotra Wawro z Cupiałem. Oliwy do ognia dolał mecz stulecia, podczas którego kibice opowiedzieli się za zwolnionym dzień wcześniej w wyniku „dworskich intryg” Danem Petrescu.

Zanim to się jednak stało Piotr Wawro odrzucił kilkanaście miesięcy wstecz stanowisko w zarządzie Wisły Kraków S.A, które proponował mu sam Bogusław Cupiał.
Nie chciał wtedy współpracować z niektórymi działaczami, a także - a raczej przede wszystkim nie chciał się nigdy na Wiśle dorabiać.
Ostatnio edytowane przez element : 14.08.2014 o godz. 13:24.
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki"
"Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze"
"Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center"
cdn..
Odpowiedz cytując