Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21800
Stary 14.08.2014, 09:25
Cytat:
W czterech meczach bramkarz Wisły Michał Buchalik puścił sześć bramek. Były golkiper Ruchu nie ma zatem łatwego wejścia do drużyny.Michał Buchalik stara się nie myśleć o błędach.


Michał Buchalik wybrał Wisłę Kraków, a nie Europę Przynajmniej dwa spośród tych sześciu goli obciążają jego konto. Chodzi o pierwsze bramki z meczów z Lechem i Ruchem. - Nie mogę być do końca zadowolony z tych czterech meczów, bo w każdym z nich piłka wpadała do mojej bramki - przyznaje szczerze Michał Buchalik.

- Może jakimś małym plusem jest fakt, że drużyna jeszcze nie przegrała. Z drugiej strony trzeba też sobie powiedzieć szczerze, że w Wisła w takich meczach jak z Piastem czy Ruchem powinna u siebie zgarniać trzy punkty.


O swoich błędach przy puszczonych bramkach Buchalik nie chce za dużo mówić. - Staram się nie myśleć o tym za dużo, bo to już jest przeszłość - tłumaczy. - Trzeba patrzeć do przodu. W Poznaniu o tyle było dobrze, że skończyło się ostatecznie naszą wygraną, a wiadomo, że wynik drużyny w tym wszystkim jest najważniejszy. Wpadki zdarzają się najlepszym.


Przed nami kolejne spotkanie w niedzielę i wolę koncentrować się na nim. W Krakowie Buchalikowi powinno być o tyle łatwiej wejść do drużyny, że ma przed sobą wyjątkowo doświadczonych stoperów. Arkadiusz Głowacki i Dariusz Dudka rozegrali w swoich karierach już setki meczów. - Mając tak doświadczonych kolegów przed sobą, na pewno jest łatwiej, choć nie udało nam się jeszcze zagrać meczu na przysłowiowe zero z tyłu - mówi bramkarz. - Jestem jednak pewien, że to wcześniej czy później nastąpi. Oby już w niedzielę.

Mamy potencjał do tego, żeby takich meczów było jak najwięcej. To, z czego Buchalik dał się poznać w ostatnich tygodniach, to odważne wyjścia z bramki i gra nogami. Bramkarz Wisły nie kryje, że wzorem dla niego pod tym względem jest golkiper Bayernu Monachium Manuel Neuer. - To jest najlepszy bramkarz na świecie, a normalną rzeczą jest, że każdy stara się podpatrywać tych najlepszych.

Parę wyjść miałem, ale do Neuera to jeszcze sporo mi brakuje, więc przede wszystkim trzeba pracować - mówi skromnie wiślak. Buchalik już myśli o niedzielnym meczu z Lechią Gdańsk, w którym może czekać go więcej pracy niż w poprzednich spotkaniach u siebie z Piastem Gliwice i Ruchem Chorzów. - Zobaczymy. W ostatnich meczach Lechia grała dość ofensywnie, więc mam nadzieję, że do nas też nie przyjadą się tylko bronić. Liczę na ciekawe spotkanie i na to, żeby trzy punkty wreszcie zostały w Krakowie - kończy zawodnik.

Wypijmy za błędy
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując