Wyświetl pojedynczy post
Scucc
Junior Member
 
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8536
Stary 13.08.2014, 14:59
Rzygać mi się już chce tą płaczliwą Legią, która pozuje na wielkiego obrońcę fair play i zachowuje się jakby spotkała ją największa niesprawiedliwość na świecie. Obrońcy szczytnych ideałów sportowych się znaleźli. A rzecz wygląda tak, że bardziej dwulicowych ludzi, to ciężko byłoby znaleźć.

Po przyznaniu Celticowi walkowera i wyrzuceniu Legii z eliminacji LM jej kibice i inne bezrozumne istotki zaspamowały profil fb UEFA hashtagiem #fuckuefa, a naczelny pseudo redaktor Weszło zaraz wymyślił koszulki fuck uefa. Po tym jak Legia napisała swoje zacne listy do Celticu, do UEFA, a później do środowiska piłkarskiego nagle zaczęło się spamowanie #letfootballwin, "bo jesteśmy tacy honorowi i uczciwi". Jak UEFA ogłosi, że decyzja zostanie utrzymana, to zaraz się zacznie obrażanie UEFA, Celticu, i każdego kto się z tym zgadza. Cała ta akcja jest zresztą jedynie propagandowym działaniem obliczonym na wywarcie presji na UEFA, zwykłym żebraniem o litość, co jest po prostu żałosne. Mistrzowi Polski to raczej nie przystoi.

Przepis stanowi jasno: za wejście na boisko zawieszonego zawodnika należy się walkower. Debreczyn wystawił niezgłoszonego zawodnika, gdzie przepis dopuszczał karę finansową. Tu takiej możliwości nie ma. Kara jest surowa, ale to jedyne rozwiązanie dopuszczane przez regulamin. Jak ktoś się chce bawić w piaskownicy UEFA, to akceptuje na początku regulamin i gra według jej reguł. A jak się nie podoba, to zabierajcie swoje zabawki z piaskownicy, dla UEFA to żadna różnica, 18 lat nie było polskiego klubu w LM. Przepisy są znane nie od dzisiaj, jakoś każdy klub w Europie nie ma takich problemów, ale oczywiście Legia zatrudniła takie osoby, które nie mają czasu na studiowanie regulaminu. Dobra rada ode mnie dla Legii: zatrudnijcie sobie na stanowisku kierownika osobę, która po pierwsze, umie czytać, a po drugie, umie liczyć. Oszczędzicie sobie błazenady na przyszłość. A jak przepis Wam się nie podoba, to lobbujcie na całym świecie, żeby go zmienić na przyszły sezon.

Jak już ktoś tutaj podlinkował sytuację z meczu Wisła - Legia, jakoś nie przypominam sobie sytuacji żeby piłkarz Legii, który dośrodkował piłkę z metra za linią końcową, podniósł rękę, podszedł do arbitra i powiedział: przepraszam, ta bramka nie powinna zostać uznana. Nie, oni nie widzieli, a w ogóle to nie są od sędziowania, tylko od grania, sędzia podjął taką i nie inną decyzję, miał takie prawo, taki jest sport. Ale teraz jeden z drugim krzyczy "no przecież kara jest nieadekwatna do czynu, więc może udawajmy że nic się nie stało, zapłaćmy te 15 tysięcy euro i grajmy w wymarzonej czwartej rundzie eliminacji". I tą dwulicową mentalnością rzygać mi się chce.

Taki jest sport. Próbujcie za rok.
Odpowiedz cytując