MatMario napisał(a):

Super.
Potem jeszcze helikopterem polatacie.
Zajebista wycieczka.
|
tak poważnie to jeśli początki i jednodniówki to 5 stawów to jest max
Zazwyczaj na pierwszy ogień dla nowicjuszy idzie Grześ ale dnia bym na niego nie poświęcił (chyba, że dzień po dniu chcecie uderzać to na rozgrzewkę może być).
Jeśli towarzystwo ambitne to zawsze może nazajutrz spróbować dojść na Kasprowy z Murowańca albo standardowo zrobić Giewont startując z Kuźnic. I tak wszystko zależy od osób, które bierzesz ze sobą i pogody.
Albo najprościej - zabrać ich na Mały Kościelec w pierwszy dzień i powiedzieć, że jutro wychodzimy na tę dużą skałę powyżej

albo się zajawią albo po ptokach
----
edit: tak sobie teraz myślę, że gdybyscie nawet dotarli w ten 1. dzień do Piątki to i tak musielibyście pewnie wracać tą sama trasą - także lepiej odpuść. Trzy czwarte dreptania przez las bez widoków, oczw sama Dolina piękna ale na zajawkę lepiej coś bardziej otwartego i zróżnicowanego.
Wystartuj z Kuźnic w kierunku Doliny Gąsienicowej, ładne widoki po drodze, jeśli zrobicie coś extra (Mały Koscielec) to super, jeśli nie to i tak powinni chwycic bakcyla. W razie niepogody przy drodze - a nie na jej końcu, jak w 5 - macie schronisko (Murowaniec).