Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8444
Stary 11.08.2014, 23:42. Maribor do boju!
Na forum w temacie dyskwalifikacji Legii padło już wiele mądrych słów. Pozwólcie i mnie dorzucić trzy grosze:

Legia Warszawa. Można się z nich śmiać albo ich żałować, niestety "durne prawo ale prawo". Durne, bo zawodnik Legii rzeczywiście nie grał w 3 meczach, ale twarde prawo, gdyż w obydwu meczach poprzedniej rundy nie był zgłoszony. Dziwię się działaczom Legii, że nikt nie zauważył tego przez cały czas. Może panią kierownik ktoś jeszcze powinien kontrolować, ewentualnie tuż przed meczem skonsultować jeszcze zawartość listy z delegatem UEFA? Przecież już po meczu z Patrykami można było policzyć, kto i co musi jeszcze odcierpieć. Nie zrobiono tego wówczas, dlatego teraz skończyło się wielkim bęc! Szanse na powodzenie odwołania Legii są iluzoryczne, w dodatku trochę to potrwa. I tak mamy kolejny rok marzeń o LM w łeb

Padlinożercy Glasgow. Co pewien czas w sporcie zdarzają się dyskwalifikacje. Przeżyła to Wisła (epizod z nożem rzuconym w Dino Baggio) i Legia (próba zdobycia Wilna przy okazji meczu z tamtejsza Vetrą). Jeśli jednak pewien klub raz po raz korzysta z nieszczęść innych, jest zwykłym padlinożercą. Możliwe, że zdecydowana większość klubów przyjęłaby taki dar od losu i nie zamierzałaby się z tym rozstać w imię „jakiegoś” fair-play. Z drugiej strony jednak, skoro Celtom zabrakło elementarnej odwagi by odebrać telefon z Warszawy i powiedzieć choćby tyle: „sorry, pals, zawiniliście więc nie miejcie teraz do nas pretensji” to jak taki klub nazwać? W moim odczuciu, „zarabiając” kilka milionów euro stracą znacznie więcej, np. dobrą markę w Europie, a epitet w rodzaju padlinożerców bez honoru może im utrudnić w przyszłości pozyskiwanie nowych sponsorów czy piłkarzy.

Dziwne reguły UEFA. Wprawdzie ustalenia są po to, by ich przestrzegać, jednak samej UEFA nie bardzo to dotyczy. Kiedy swego czasu Liverpool wygrał LM, ale w Premiership zajął miejsce poza pierwszą „czwórką”, UEFA natychmiast nagięła regulamin pozwalając drużynie angielskiej zacząć kwalifikacje do LM od rundy przedwstępnej, jako 5. drużyna z Anglii. Szkoda że inne kraje takich prezentów nie otrzymywały. I przykład w druga stronę – kiedy na zakończenie rozgrywek grupowych UEFA 2006/07 w grupie E został wykluczony (za burdy) Feyenoord, jego miejsca nie zajęła następna w grupie Wisła, tylko rywal (Tottenham) otrzymał wolny los. W moim odczuciu skrzywdzono w ten sposób oba kluby, pozbawiając ich szans na mecz i zarobek finansowy za bilety i transmisję. Natomiast najbardziej jaskrawym przykładem pozostaje los FC Sion – w 2011 roku wygrał dwumecz z, oczywiście, Celtikiem, po czym został przykładnie „udupiony”. Wyrokami szwajcarskich sądów UEFA podtarła sobie 4 litery, co wzmogło podejrzenia, że UEFA jest sportową organizacją kryptomafijną [tutaj całość].

Wołanie na puszczy. Apel Legii do władz Celtiku o honorowe postępowanie uważam za przysłowiowe „wołanie na puszczy”. Perspektywa zarobienia kilku milionów euro jest dla Szkotów ważniejsza niż jakiś tam honor. Może w przypadku Manchesteru, Bayernu czy Realu szanse byłyby większe, chociaż kto to wie. Tak czy siak, sprawa będzie się ciągnąć raczej długo (arbitraż, Lozanna, etc.), Legii pozostanie żal z powodu niewykorzystanej szansy, dla Wisły – nauka, jakich błędów się wystrzegać, a dla Celtiku informacja: jeśli Szkotom kiedykolwiek podwinie się noga z jakiegokolwiek powodu, nikt z nimi o fair-play rozmawiać nie zechce. Kto stąpa po cienkim lodzie od jednego walkowera (Sion) do drugiego (Legia), może skończyć gorzej niż Rangersi, ku złośliwej uciesze gawiedzi.
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
Odpowiedz cytując