63.5 Kg napisał(a):

|
Przykre to jest ze jesteś przydupasem prezesa który nazywa Ciebie bandyta....
|
Nie jestem przydupasem prezesa i wiele razy pisałem, że wolałbym żeby odszedł
Po prostu nie zgadzam się co do tego, na ile warto rozjebać własny klub, żeby się go pozbyć. Cupiał prędzej czy później go wywali, tak jak to zawsze robił z prezesami / trenerami. To co kibice Wisły stosują to jak chemoterapia na raka. Zobaczymy kto pierwszy zdechnie, pacjent czy rak.
Chemię stosuje się tylko w beznadziejnych przypadkach. Uważam, że naszej Wiśle bardzo daleko do przypadku beznadziei. Prezes jest jaki jest, gówniany - fakt, z fatalnym PRem - tak. Strzelający gafy w wypowiedziach publicznych - zgoda. Jest eks piłkarzem warszawskiej Legii - której osobiście nienawidzę - wszystko to prawda. Do tego jego (lub odgórnie nakazane) zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej za ostrzał racowy wywołało protest kibicowski. Ja to wszystko wiem. Tylko po prostu najzwyczajniej w świecie - NIE WARTO.
Całe warszawskie towarzystwo tylko zaciera ręce i cieszy się z tego co się dzieje na Wiśle. Bo już w poprzednim sezonie daliśmy sygnał, że Wisła się jeszcze nie skończyła - znowu nasrali się w gacie - z czołowymi dziennikarzynami .pl na czele. A tu jeb, własni kibice sabotaż po całości. Poprzednie pół sezonu bez kibiców oddaliśmy walkowerem. No to się cieszy warszafka i może bez mrugnięcia okiem czarny pijar wokół Wisły kręcić jak to mają z zwyczaju. Bednarz jest jaki jest, ale przez niego nie wyjebali nas z europejskich pucharów bo źle kartki policzył. Cała prawda.