milosz napisał(a):

|
Wyjaśnijmy sobie czego sobie życzysz.. Otóż życzysz sobie aby frekwencja mimo bojkotu była jak najwyższa,
|
Ależ niczego sobie nie życzę. Frekwencja jest jaka jest. Jest zmienna. Spieramy się tylko o to z czego on wynika i ile faktycznie wynosi. Przez pryzmat własnej wiedzy jestem w stanie ocenić czy zajmujesz się statystyką lub metrologią, na ile miałeś z tymi dziedzinami kontakt i na ile Twoje wyliczenia są rozsadne. Moim zdaniem metody które stosujesz do określania spadku frekwencji sa nieadekwatne do poziomu obecnej wiedzy w tym temacie. Popraw mnie jeśli się mylę.
Co do mnie - myślalem że spadek frekwencj nadal będzie postępował.
Liczyłem na jakies 3-4k na Ruchu, ale mile sie rozczarowałem. Frekwencja się stabilizuje, nie ważne czy to nasi kibice czy nowe pikiniki Bednarza. Co wiecej, myślę nawet że frekwencja może drgnac nieznacznie w górę jeśli Jacek 'postawi' system biletowy na nogi i skróci kolejki.
milosz napisał(a):

|
PS. poza tym nie "Miłosz", tylko "milosz".
|
Będe pamietać. Przepraszam.
raindog napisał(a):

|
I jak tu dyskutować? Choć niestety mi też brakuje konsekwencji, bo miałem już nie pisać.
|
Dyskutowac trzeba. Dyskusja będzie wracać z każdą nową cyfrą, choć już prawie wszystko zostało powiedziane w temacie. Stały punkt programu na co najmniej kilka kolejek.