Wszystkie impertynencje pasują do Ciebie, albowiem widać iż sam świadom nie jesteś o czym piszesz .., więc twoje insynuacje pominę milczeniem.
Wyjaśnijmy sobie czego sobie życzysz.. Otóż życzysz sobie aby frekwencja mimo bojkotu była jak najwyższa, czyli irytuje cię sytuacja, że może ona jednak mimo wliczenia spotkań z Legią czy Cracovią spaść aż o 10 tyś .. Otóż ja mam punkt odwrotny.. ja czekam na wręcz opamiętanie się tych kilku tysięcy i skuteczniejszy bojkot, bo tu nie o statystykę i rachunek prawdopodobieństwa chodzi, a o to czy skuteczny będzie bojkot, o przyszłość Wisły rzecz chodzi i dobrze o tym wiesz.
PS. poza tym nie "Miłosz", tylko "milosz".
____________
EDIT.
do tekstu poniżej.
raindog napisał(a):

|
I jak tu dyskutować? Choć niestety mi też brakuje konsekwencji, bo miałem już nie pisać.
|
Konsekwencja i Ty to sprzeczność, więc Twoja postawa mnie wcale nie dziwi.
raindog napisał(a):

|
@miłosz - tak na koniec- to nie jest kwestia życzeń, co zwykłych faktów - a konkretnie tego, co może wskazać statystyka, gdy zachowa się podstawy metodologii takich badań. Jeśli statystyka wskaże 10 tys. bojkotujących, nikt nie będzie tego ukrywał. Póki co jest inaczej.
|
Czyli jest tak jak myślałem, nie masz zielonego pojęcia na temat o którym piszesz.. sezon trwa, wiec teza że coś już "jest inaczej", to nonsens. To Twoja życzeniowość i nic ponad to.
____________
Sytuacja jest prozaicznie prosta, nie ma danych porównawczych, więc pozostaje antycypacja.
Choćby taka..
s1mone napisał(a):

Wasz bojkot nic nie da.
Właściciel pozostanie ten sam, a więc i sposób zarządzania klubem.
Jedyne co robicie to sracie we własne gniazdo.
Przykre to jest.
|
Moja jest dla przykładu odmienna, bojkot nie tylko może, ale i zmieni politykę klubu i to nie tylko pod względem relacji z kibicami.