|
Mario. Kuriozalna? Chyba za duże słowo. Spalony był. Nie milimetrowy, ale mikrometrowy. Ledwo połowa buta była za linią, ale była. Czy sędzia to zauważył, wątpię, ale podniósł i się udało. Jakby puścił nikt by nie mógł mieć pretensji. Puścił, też nie można mieć.
|