|
Parodia, komedia, kabaret. Dosyć mam już tych meczów z Ruchem. Nie wiem czy jakakolwiek drużyna ma tyle szczęścia w meczu z nami co Ruch. Zawsze mają więcej szczęścia niż rozumu.
Niestety wracamy na ziemię po ubiegłotygodniowej euforii. Nie potrafiliśmy wygrać u siebie z naprawdę słabymi drużynami. Sami sobie jesteśmy winni, tylko nasza indolencja strzelecka doprowadziła do tego jaki mieliśmy mecz. Zamiast spokojnie prowadzić do przerwy dwoma, trzema bramki dostaliśmy gola do szatni. Nasi już chyba czekali na przerwę - nikt nie doskoczył do zawodników Ruchu, wszyscy sobie obserwowali akcję w naszym polu karnym. W drugiej połowie Ruch ułożył sobie grę. Za wszelka cenę chcieliśmy wyrównać, biegaliśmy za piłka jak kundel za kiełbasą co było frustrujące. Chorzowianie spokojnie wybijali nas z rytmu i kiedy się nadarzała okazja kontrowali. Mimo bramki naprawdę słabo słabo wypadł Brożek. Jesteśmy w takiej a nie innej sytuacji, nie będziemy mieli po 20 okazji w meczu i musimy być skuteczni. w szczególności trzeba tej skuteczności wymagać od Pawła. Nasza sytuacja jest naprawdę kiepska, nie wygraliśmy 2 meczów u siebie ze słabymi drużynami. Toniemy w bagnie na każdej płaszczyźnie. Fatalna sytuacja finansowo-organizacyjna, właściciel ma wyjebane na klub, prezesem jest legionista, który decyduje, kto jest godzien oglądać mecz, zaległości w wypłatach dla zawodników, kadra składająca się z 13 zawodników + juniorzy, ogromne zadłużenie, które cały czas rośnie, brak jakichkolwiek widoków na sponsorów. Coraz bardziej nasza sytuacja zaczyna mi przypominać stan państwa polskiego. Nic nie działa tak jak należy i sternicy żyją z dnia na dzień. Katastrofa jest nieunikniona jeżeli nie będzie zmian. a na to się nie zanosi....
Sędziowie to odrębny temat. Gość powinien już nie sędziować przez całą rundę. Niech zdycha w ciężkich mękach.
|