|
Tak nawiązując do powyższej wymiany zdań... Okazywanie komuś pogardy, mówienie o tym, ze się daną osoba gardzi nie jest obrazą sensu stricte. Jednak gardzi się z reguły czymś/ kimś obrzydliwym, niedostosowanym do norm społecznych. Generalnie pogarda w moim odczuciu oznacza zdegradowanie kogoś do niższej kategorii i dla mnie jest to obraza większa niż nazwanie mnie wprost idiotą. I taka uwaga, jezeli już dyskutujemy jak koledzy powyżej, to zachowujmy jakieś minimum kultury, bo "pogardzanie", wyzywanie itd. nie służy absolutnie niczemu poza dzieleniem kibiców.
PS. nie popieram nikogo w tej dyskusji, nawet nie prześledziłem całej, ale nie do jej części merytorycznej się odnoszę, a do formy.
Przepraszam za offtop, ale nie trawię braku szacunku w dyskusji.
|