|
W Polsce wiadomo, jakby taka sytuacja się wydarzyła, to dziwnym trafem walkower zmieniłby się w karę finansową.
Tak właśnie wygląda zarządzanie w polskiej piłce, której kwintesencją jest wypowiedź śmiecia Koseckiego, który krytykuje UEFA za to, że postąpiła zgodnie z przepisami. Brawo! Dalej bawmy się z jakieś warunkowe licencje i naciąganie przepisów do granic możliwości, a potem się dziwmy, że polskie drużyny są ruchane przez UEFA.
|