|
Widzę, że warszawskie trollowanie trwa tutaj w najlepsze. To już przesada. Wczoraj wklejałem tutaj przepisy UEFA, które jasno pokazują, że jedynym wyjściem z tej sytuacji był walkower(o dokładnym wyniku 3:0). Pisanie o tym, ze UEFA się uwzięła, to naprawdę jakiś szczyt idiotyzmu. Przyznaje walkower, albo wypłaca odszkodawanie szkotom(bo każdy sąd czy arbitraż przyznałby racje Celtikowi...przepisy są jasne). Dodatkowo analogiczna sytuacja miała miejsce w 1997r., kiedy PSG wywiozło korzystny rezultat z Rumunii, ale wystawiło zawieszonego za kartki piłkarza. Przepisy w tym paragrafie się nie zmieniły...wtedy był walkower i dzisiaj też jest. Czy to był pierwszy mecz, czy drugi nie ma znaczenia. Jeżeli UEFA by powzięła inną decyzje, to oprócz Celtiku, moglyby się zglosic inne kluby, które ukarano tak samo, jak Legie. Stworzyłby się niebezpieczny precedens, który uniemożliwiałby odbycie kary(słusznej) za kartki. Zawodnik musi być zgłoszony do danych rozgrywek, żeby mogl odcierpieć...inaczej ta kara nie miałaby sensu i by po prostu nie istniała. I ostatnia rzecz...ile razy trzeba powtarzać, ze sytuacja z Debreczynem była zupełne inna? W przypadku gracza niezgłoszonego stosuje się inne przepisy i tam walkower nie jest obligatoryjny.
Co innego, czy jest to z duchem sportu...a wiadomo, że nie jest. Może ktoś zmieni te przepisy i wprowadzi tam też inne kary, ale z drugiej strony to wówczas niektóre kluby intencjonalnie grałyby zawieszonymi piłkarzami(skoro tylko kara finansowa).
|