Nie chcę być złośliwy, ale jak, to się mówi "oliwa sprawiedliwa". Ci wszyscy, którzy wylewają dziś krokodyle łzy nad Legią zapomnieli jak wielokrotnie arbitrzy pomagali Legii na poziomie Ekstraklasy (chociażby pamiętny mecz przeciw nam i bramka spoza linii)? Jak ustawiano losowania w Pucharze Polski, byle tylko Wojskowym nie stała się krzywda? Jakaś zbiorowa amnezja widocznie. Tak dzisiaj często w kontekście Celticu pada słowo "honor". A czy ten honor mają działacze Legii, którzy ewidentnie dali ciała w tej sprawie i zamiast wyjść z twarzą brną w zaparte.
Cytat:
|
Podobny przypadek miał miejsce w sezonie 1997/98, kiedy UEFA ukarała walkowerem Paris Saint-Germain, który wystawił do gry ze Steauą Bukareszt Laurenta Fourniera, pomimo iż ten powinien pauzować za żółte kartki. Na boisku wygrali Rumunii w stosunku 3:2, ale UEFA zweryfikowała ten pojedynek jako walkower 3:0. Notabene, PSG w rewanżu odrobił straty i zwyciężył 5:0.
|
O różnicy między zawodnikiem nieuprawnionym, a zawieszonym była już mowa, więc nie ma sensu tego znowu przytaczać. Działacze Legii powinni na przyszłość zapamiętać, że niedbalstwo nie zwalnia z odpowiedzialności.