|
Chyba pierwszy raz w życiu życzyłem im dobrze. Odjechali nam już tak daleko, że żaden argument o odskoczeniu finansowym po awansie do LM do mnie nie przemawiał. Pomyślałem więc, a dobra niech w końcu ktoś awansuje. Może będzie to korzystne dla całej naszej zasranej ligi. I nawet nie kibicowałem Celticowi. I nawet z podziwem patrzyłem na wynik dwumeczu (chociaż Celtic to leszcze teraz). I nawet życzyłem im Ludogorca a nie Steuy. A tu coś takiego.
Wyobrażacie sobie niemiecki albo holenderski klub, który wypuszcza na boisko w kluczowym meczu pucharowym zdyskwalifikowanego zawodnika? Dlatego nasza piłka jest w tym miejscu w którym jest. Choćby nie wiem jak amerykański był Boguś Leśnodorski, amatorka wyjdzie prędzej czy później.
Niepojęte jest jak przez takie gówno można stracić dziesiątki milionów złotych. To jest rekord świata.
|