0 22 napisał(a):

Wg mnie kontrakty są znane UEFA. To po pierwsze. A po drugie - nawet jesli nie - to powinno byc postępowanie dyscyplinarne, na ktorym udowodnienie, ze zawodnik byl pilkarzem klubu X powinno załatwiać sprawę.
Mówię, inaczej, przy 20 takich karach klub musialby grać w 3 piłkarzy albo bawić się 10 sezonów w systematyczne rejestrowanie co jest bzdurą.
|
Podam ci sytuacje absurdalną, ale do takich mogłoby dojść jakby nie obowiązek zgłaszania.
Liga grecka/hiszpańska/włoska startują z końcem sierpnia. Jeden z zespołów z tej ligi gra w fazie grupowej LE/LM i ma zawieszonego zawodnika na 4 mecze. Co może zrobić? A no może go wypożyczyć do zespołu, który gra w eliminacjach, żeby go "wyczyścić".
Zawodnik nawet nie musi być nigdy w tamtym drugim klubie bo po co? I tak nie zagra tam żadnego oficjalnego meczu, ba, nawet nie będzie nigdzie zgłaszany. A skoro nie będzie zgłaszany to bez problemu z końcem sierpnia może wrócić do swojego macierzystego klubu i bez problemu grać zarówno w lidze jak i pucharach.
Jak UEFA może zareagować na takie działania? W żaden sposób. Jest papier, że był w okresie lipcowo-sierpniowym piłkarzem tamtego klubu i tyle.
Obowiązek zgłaszania zawodnika dość mocno to wszystko komplikuje.
Nie mówiąc już o możliwości kręcenia wałków z mieszaniem w przeszłości. Przykładowo można by fabrykować dokumenty, że przecież "jaki walkower? przecież Iksiński był w lipcu piłkarzem klubu X a oni wtedy grali w pucharach, proszę tutaj macie kwity, nie sprawdził się i wrócił ale wtedy na pewno tam grał".